Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cele. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cele. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 września 2017

Zrezygnuj część 2

6. Zrezygnuj z wiary w "szczęśliwy traf"






“Każdego dnia, w każdy możliwy sposób, staję się lepszy i lepszy.” — Émile Coué

Sukces przychodzący z dnia na dzień to mit.
Ci, którzy odnieśli sukces wiedzą, że porządane rezultaty przychodzą tylko wtedy gdy codziennie pracuje się nad swoim celem. Właśnie dlatego warto robić plany i skupiać się na działaniu tu i teraz. Nawet jeśli robisz codziennie promil postępu, z czasem będzie się to sumować. Bądź więc cierpliwy i zaufaj procesowi (i sobie).

7. Zrezygnuj z perfekcjonizmu

"Lepszy wróbel w garści, niż gołąb na dachu" - przysłowie

Nic nigdy nie będzie idealne bez względu na to jak bardzo będziemy się starać.

Strach przed porażką (a czasem przed sukcesem) często powstrzymuje nas przed podjęciem działań i upublicznieniem tego, co tworzymy. Stracimy jednak mnóstwo możliwości jeśli będziemy czekać aż wszystko będzie idealnie. 
Warto więc mieć cokolwiek i udoskonalać to.

8. Zrezygnuj z wielozadaniowości

“Nigdy nie dotrzesz do celu jeśli będziesz się zatrzymywać i rzucać kamieniem w każdego psa, który szczeka."—Winston S. Churchill

Właśnie dlatego spełnieni ludzie wybierają jedną rzecz i na niej się skupiają. Bez względu na to, czy jest to pomysł na biznes, trening, pisanie czy wąska specjalizacja, pełne ukierunkowanie na jednym zadaniu przyniesie więcej niż możesz się spodziewać. 

Nie oznacza to, że nie można robić nic innego. Można, ale trzeba pamiętać o pełnej obecności i zaangażowaniu w jedno zadanie w danym czasie. 


9. Zrezygnuj z potrzeby kontrolowania wszystkiego

“Na niektóre rzeczy mamy wpływ, na niektóre rzeczy nie mamy wpływu.” — Epictetus

Bardzo ważna jest umiejętność rozróżniania tego na co mamy wpływ, od tego na co wpływu nie mamy.

Zostaw to, czego nie możesz kontrolować i skup się na tym, co możesz. Warto zapamiętać, że tak naprawdę jedynym co możemy w pełni kontrolować jest nasze zachowanie. Może ta świadomość nie jest zbyt wesoła czy przyjemna, ale niezwykle ważna. 


I pamiętaj, nikt nie da rady się zbyt długo frustrować mówiąc "bąbelki" groźnym tonem.


10. Skończ z mówieniem "tak" rzeczom, które nie prowadzą Cię do wyznaczonych celów

“Ten, kto chic osiągnąć mało, musi poświęcić mało. Ten, kto chce osiągnąć dużo, musi poświęcić dużo. Ten, kto chce osiągnąć najwięcej, musi poświęcić ogrom." - James Allen

Osoby, które odniosły sukces wiedzą, że by zrealizować swoje cele, muszą mówić "nie" zadaniom, aktywnościom, czynnościom, wymaganiam przyjaciół, rodziny i współpracowników. 


Na krótką metę poczujesz, jak tracisz natychmiastową gratyfikację. Ale kiedy cele zaczną zamieniać się w rzeczywistość, poczujesz, że było warto. 


11. Zrezygnuj z toksycznych ludzi

“Jesteś wypadkową pięciu ludzi, z którymi spędzasz najwięcej czasu."―Jim Rohn

Ludzie, z którymi spędzamy większość czasu kształtują nasze przyszłe ja. 

Musimy otaczać się ludźmi, którzy czynią nas lepszymi, zarówno w wymiarze osobistym, jak i zawodowym. Nie trać czasu na tych, którzy próbują ściągać cię w dół, lub z tymi, którzy czują się usatysfakcjonowani status quo. Zamiast tego, szukaj osób uosabiających cechy i osiągnięcia, o których marzysz. 


Jeśli otoczysz się ludźmi, którzy wiedzą więcej, są wyżej niż ty, nie ważne ja trudne może to być na początku, odniesiesz większy sukces. Nie pozwól, by duma cię przed tym powstrzymała. 
Jeszcze w tym tygodniu zrób listę osób, które są w Twoim życiu i sprawdź czy nie warto przeprowadzić jakiś zmian. 
This month, do quick survey of the people in your life and see if you need to make any changes.

12. Zrezygnuj z potrzeby bycia lubianym 

“Jedynym sposobem, by uniknąć denerwowania innych jest niece oobienie niczego istotnego."  — Oliver Emberton

Pomyśl o sobie jak o rynkowej niszy. Będą ludzie, którzy docenią tę niszę i będą tacy, którzy jej nie polubią. Bez względu na to, co robisz, nie zaspokoisz potrzeb całego rynku. Przestań więc starać się o poklask wszystkich. 

Zamiast tego codziennie pracuj nad sobą. I pamiętaj, że im więcej osób w ciebie wątpi, tym lepszą robisz robotę. 


13. Odpuść zależność od mediów społecznościowych i telewizji

“Problem polega na tym, że wydaje Ci się, że masz czas.” — Jack Kornfield

Kompulsywne surfowanie po sieci, oglądanie seriali, czy skakanie po kanałach tv to ciężka choroba cywilizacyjna. A tak naprawdę to nigdy nie powinno być ucieczką od twojego życia i twoich celów. 

O ile twoje cele nie są związane z, lub nie zależą od, powinieneś zminimalizować lub w ogóle zrezygnować z korzystania z powyższych złodziei czasu. Wykorzystaj odzyskany w ten sposób czas na to, co naprawdę wzbogaci twoje życie i sprawi, że będzie ono dokładnie takie, jak chcesz. 

Zdravko Cvijetic



tł. JW


czwartek, 28 stycznia 2016

Wytrwałość i motywacja

Miesięczne wyzwania z cotygodniowym podsumowaniem Problem z każdym wyzwaniem, które ma trwać dłużej niż tydzień jest taki, że trudno być na nim skupionym przez czas dłuższy. Tydzień jest ok. Niektórzy dają radę nawet przez dwa tygodnie. Żeby dotrwać do miesiąca, trzeba się dobrze na początku rozpędzić. Dlatego warto rozbić swoje zadanie na mniejsze kawałki. Choć robimy to samo, wydaje nam się, że cel jest jakby bliższy. I w pewnym sensie jest. Co innego schudnąć kilogram, a co innego schudnąć dziesięć kilogramów. Napisanie całej książki jest dość przytłaczające, co innego napisać dziesięć stron. Podziel swoje zadanie na miesiące, a miesiące na tygodnie. Ci najbardziej niecierpliwi mogą tygodnie rozbić na dwudniówki, jeśli uważają, że to im pomoże. Gdy już to wszystko podzielisz, skupiaj się tylko i wyłącznie na najmniejszym fragmencie. Gdy go zaliczysz - daj sobie małą nagrodę. Gdy zaliczysz fragment miesięczny - daj sobie większą nagrodę. Może być tak, że praca z poprzedniego miesiąca trochę namiesza w pierwotnych planach. Dlatego warto je zweryfikować i dostosować do Twoich nowych, lepszych możliwości.

Niech ktoś inny płaci za twoje porażki. To jest naprawdę kawał motywacji! Wyznacz sobie zadanie na miesiąc. Umów się z kimś bliskim, że jeśli ci się nie uda, będzie musiał zrobić coś mało miłego. Na przykład: jeśli nie będziesz biegać trzy razy w tygodniu przez cały luty, będzie musiał wylać na siebie wiadro lodowatej wody. Jeśli nie utrzymasz diety, będzie musiał zjeść słoik musztardy. Jeśli nie napiszesz rozdziału swojej książki, będzie musiał przez trzy dni żyć bez telefonu i internetu. Oczywiście zgoda bliskich na takie wyzwanie jest konieczna, ale możecie potraktować to jako wzajemną motywację. Wymyśl coś, czego naprawdę nie cierpisz i powiedz, że to zrobisz jeśli druga strona zawali swoje ważne sprawy. Potęga tego rodzaju motywacji polega na tym, że nie lubimy gdy bliskim nam osobom dzieje się krzywda i nie chcemy dawać im do tego powodu. Więc robimy swoje!

Spraw, by ktoś bliski zyskał na twoim sukcesie. To odwrotność poprzedniej metody. Jeśli uda ci się zrealizować miesięczny plan, bliska osoba będzie miała jakąś miłą niespodziankę. Możesz na każdy miesiąc wybrać inna bliską osobę, której sprawisz przyjemność. To też doskonała motywacja - dawanie innym radości! 

Zacznij od treningu uważności. Uważność (mindfulnes) to podstawa. Nie da się jej wyćwiczyć raz na zawsze, jest jak mięsień - nie ćwiczona, zanika i wpadamy w automatyzmy. Dzięki uważności możemy zauważyć, że właśnie słabnie nasza motywacja i jakoś temu zawczasu zaradzić. Możemy obserwować swoje gorsze chwile, dyskomfort, zrobić mu miejsce i wrócić do tego co ważne. Jeśli czujesz, że potrzebujesz wsparcia w nauce i praktyce uważności - zapraszam na spotkania indywidualne. 

Znajdź swoją drużynę. Oczywiście można samotnie iść swoją drogą i realizować cele, ale dużo łatwiej i przyjemniej jest to robić z grupą osób o podobnych celach. Choćby celem miała być zmiana jako taka. Możecie zrobić sobie tabele online, możecie dzwonić do siebie, możecie robić podsumowania co tydzień, możecie wspierać się przez whatsupa... Możliwości wzajemnej motywacji jest całe mnóstwo!

Wprowadzaj małe zmiany. Zamiast próbować zmieniać wszystko od razu, zaprogramuj się na malutkie zmiany, takie zmiany mikro. Wiele osób tego nie lubi, idzie na siłownię na kilka godzin, je same sałatki itd. I po góra miesiącu wraca do starych nawyków, bo to jest najzwyczajniej za dużo. Gdy będziesz robić małe kroki, twoja głowa będzie się mało buntować i będzie ci lżej wprowadzać zmiany. 

Pielęgnuj ciekawość. Zamiast ponosić porażki i myśleć później o swojej beznadziejności, zmień perspektywę i przestań rozpatrywać siebie i swoje działania na osi "sukces - porażka". Potraktuj to jako naukę, proces podczas którego masz prawo nie umieć, nie podołać, ale zawsze wracasz, bo się przecież uczysz. Każda dotychczasowa "porażka" niech będzie sygnałem, że coś trzeba zmodyfikować w twojej metodzie. Takie podejście ułatwia radzenie sobie z każdą przeszkodą i zmianą, bo zamiast cokolwiek osiągać czy rozwiązywać - jesteś ciekawy co się dalej wydarzy. Co będzie jak zrobię A i co będzie jak zrobię B. Mogę bazować na doświadczeniu i nie zrobię C. Ale może akurat w tej sytuacji spróbuję i zobaczę co się wydarzy...






JW na podstawie Leo Babuta



piątek, 4 września 2015

Przewodnik po radzeniu sobie z frustracją i samo rozczarowaniem



Bardzo wiele osób dzieli się ze mną odczuciem, które można określić słowem „samo rozczarowanie”. Wszyscy je czujemy, bo nie jesteśmy w stanie żyć zgodnie z wyśrubowanymi  (przez nas samych) standardami. 

·        Nie jesteśmy tak zdyscyplinowani, jak byśmy chcieli
·         Nie trwamy w nawykach, które próbujemy stworzyć
·         Nie wykonujemy planu, który założyliśmy
·         Zostawiamy małe i duże sprawy niezałatwione
      Nie ćwiczymy tyle, ile byśmy chcieli, nie jemy tak zdrowo jak byśmy chcieli

Powinniśmy, powinniśmy ale… nie robimy. I to jest frustrujące i rozczarowujące. Czujemy to i doświadczamy tego jak nie każdego, to niemal każdego dnia. 

Znajoma podzieliła się kiedyś ze mną tym samo rozczarowaniem, opowiadała o wszystkich rzeczach, które chciała robić i nie robiła, zupełnie nie wiedząc dlaczego. Poczułem się jakbym miał przed sobą lustro. Nigdy nie udaje mi się zrobić wszystkiego, co bym chciał i na co mam nadzieję. Nieustająco zawodzę, jak każdy z nas. 

Co więc możemy z tym zrobić? Podzielę się kilkoma strategiami, które wykorzystuję, by radzić sobie z samo rozczarowaniem. Mam nadzieję, że ten post będzie czymś na kształt przewodnika dla nas wszystkich (ze mną włącznie), żebyśmy mogli radzić sobie z tymi radzić każdego dnia.

Krok 1. Zauważ sygnały
Pierwszy krok, to jak zawsze, świadomość: zatrzymaj się teraz, dokładnie w tym momencie i zwróć do swojego wnętrza, zobacz czy czujesz tę frustrację i samo rozczarowanie, związane z czymkolwiek. 

Czy są jakieś cele, których nie osiągnąłeś? Nawyki, których nie jesteś w stanie w pełni wypracować? Czy nie jesz tak, jak planowałeś? Coś jest nie tak w twoim związku? Chciałeś się czegoś nauczyć, ale nie poświęcasz temu wystarczająco dużo czasu? Nie kończysz zadań, których się podjąłeś? Ociągasz się z wykonaniem jakiejś pracy? Wpadłeś w sidła prokrastynacji?

Jakiego rodzaju emocje się pojawiają? Te emocje to sygnały, że masz oczekiwania, których nie spełniasz. Wszyscy je mamy, cały czas, mniej lub bardziej świadomie, i nic nie możemy poradzić ponad to, być mieć nadzieję, że uda nam się kiedyś działać lepiej. Te oczekiwania nie są realistyczne. Kiedy jednak nie udaje nam się ich spełnić, zaczynamy myśleć, że były realistyczne, ale to nasza wina, że im nie sprostaliśmy, że to my zawiedliśmy. 

Krok 2: Daj sobie przestrzeń
Teraz, kiedy widzimy te emocje, warto dać im trochę przestrzeni. Pozwól im być tam gdzie są, bez próby pozbywania się ich, wypychania, zamiatania pod przysłowiowy dywan, bez pragnienia, by ich nie było. 

Daj tym emocjom przestrzeń, by mogły oddychać.  I oddychaj razem z nimi. 

Zobacz jakie to uczucie mieć te emocje w swoim ciele? Gdzie one są, w którym miejscu czujesz je najsilniej? Jaki mają kolor? Ile ważą? Ruszają się czy są nieruchome? Jaką mają energię?

Czy twoja głowa mówi, że to co czujesz to coś złego albo nieprzyjemnego? Jeśli tak, podziękuj jej za tę ocenę. I doświadcz tego, że ta emocja jest najbardziej jak tylko można, normalna. Nie jest ani dobra, ani zła. Po prostu jest. Ewentualnie może być niefunkcjonalna w danym kontekście. Ale sama w sobie jest idealna. 

Krok 3: Pozwól sobie na współczucie
Gdyby twój najbliższy przyjaciel czuł się tak jak ty w tym momencie, gdyby mówił o cierpieniu, o bólu związanym z samo rozczarowaniem, co byś mu powiedział? Przytuliłbyś go? Pocieszył? Wspierał? 

Jeśli już wiesz jak byś zareagował, zrób to samo w stosunku do siebie. Dokładnie tak samo zasługujesz na przytulenie, pocieszenie czy wsparcie jak on. Bez względu na to jak głupie ci się to teraz wydaje, jak speszony możesz być, powiedz sobie słowa pocieszenia i wsparcia. Obejmij się ramionami i powiedz, że w pełni zasługujesz na współczucie [nie mylić z użalaniem się nad sobą].

Krok 4: Zobacz wspaniałość teraźniejszości
Teraz, kiedy doświadczyliśmy odrobiny choćby współczucia, spróbujmy popatrzeć na naszą opowieść z innej perspektywy. 
 
Jak dotąd historia brzmiała: nie jesteś dobry w tym i tym (cokolwiek by to nie było). I czujesz się źle, że nie jesteś w tym dobry. 

Z punktu „nie zrobiłem”, przenieśmy uwagę na „zrobiłem”. Ok., zawiodłeś w tym i tym, ale dałeś radę w tamtym i tamtym i jeszcze tamtym i w całym mnóstwie tamtych (bo inaczej by cię tu nie było). Próbowałeś. Robiłeś co mogłeś w danym momencie. Nie jesteś idealny, ale kto jest. Najważniejsze, że robisz, podejmujesz próby, jedna za drugą, za trzecią. Robisz, co możesz. Starasz się, dbasz, kochasz, działasz w imię lepszego jutra, dla siebie i innych. Niekoniecznie każdego dnia, ale robisz to. Zasługujesz na to, by cię doceniać. I zasługujesz na miłość za to, że jesteś dokładnie tym, kim jesteś. Ze wszystkimi mocnymi i słabymi stronami. 

Wróć do tu i teraz. W tym momencie – za co możesz być wdzięczny sobie i tej chwili? Co jest takiego wspaniałego w tobie i w tej chwili? Dokładnie teraz?

Krok 5: Pracuj z ciekawością
I na koniec, angażujemy się w praktykę łagodnego przesuwania oczekiwań dotyczących tego, jak nam dziś pójdzie (i w życiu w ogóle). W ich miejsce wstawiamy zaangażowanie z ciekawością. Jak zwariowany naukowiec albo małe dziecko, zamiast oczekiwać, po prostu jesteśmy i odkrywamy życie, minuta po minucie. O! To się udało! O! To nie działa! Super! Jak nie działa, to co mogę zrobić, żeby działało? I patrzę dalej, obserwuję zachowania, aktywności i efekty. Nie oczekując niczego…
Bądź ciekawski w nic-niewiedzącym podejściu do życia.
To wielka frajda ciągle coś odkrywać.

Tak, oczekiwania nas nigdy nie opuszczą. Będą się pojawiać tak jak gwiazdy pojawiają się nocą na niebie, a słońce na wschodzie o poranku. I tak, wciąż nie będzie nam się udawało wszystko, co zaplanowaliśmy, będziemy czuć frustrację i samo rozczarowanie. To się będzie zdarzać i też będzie rodzić rozczarowanie, bo przecież chcemy być idealni w byciu tu i teraz i w praktykowaniu ciekawości. Dlatego to jest praktyka, a nie jednorazowe rozwiązanie. Za każdym razem gdy to poczujesz, praktykuj pięć kroków, opisanych powyżej. Tak to działa, krok po kroku, bez końca.
Ale w miarę praktyki, będziemy się uczyć i rozwijać. Nauczymy się widzieć rzeczy z większą ciekawością niż dotychczas. Będziemy czuć większą wdzięczność za każdą chwilę naszego życia. Będziemy mieli więcej miłości dla siebie i dla naszych upadków, bo nauczymy się, że droga składa się właśnie z upadania i wstawania.

Leo Babauta
(z małymi wstawkami ode mnie)

poniedziałek, 2 marca 2015

Jak zmienić nawyk z punktu widzenia mózgu

Kiedy zrozumiesz jak tworzą się ścieżki neuronowe w mózgu, pojmiesz jak w prosty sposób pozbyć się niechcianego nawyku.

Ścieżki neuronowe są jak każde inne ścieżki. Trzeba je wydeptywać, żeby nie tylko powstały ale przede wszystkim stawały się coraz solidniejsze, twardsze, pewniejsze. Kiedy sięgasz w określonej sytuacji po określone jedzenie, papierosa czy kieliszek wina i to się powtarza i powtarza - tworzysz ścieżkę neuronową. Na szczęście mózg się nieustająco zmienia i możesz stworzyć nową ścieżkę, zostawiając starą, która za jakiś czas zniknie, zarośnięta porządnymi krzakami. Ta zmienność mózgu nazywa się neuroplastycznością.

W szkole nauczono mnie pisać literkę A składającą się z kółka i pałeczki z boku. Każdy z nas tak pisze. Ale chyba pod koniec podstawówki (albo na początku liceum, nie pamiętam [sic!]) postanowiłam, że będę orygnalna i... zaczęłam ćwiczyć tzw. odwrócone A, które stało się zmorą osób próbujących czytać moje ręczne pismo (chwilę później doszło jeszcze fancuskie R).

Bardzo, bardzo chciałam być oryginalna i spędzałam godziny ćwicząc nowe A i R. Co robiłam? Ta jest! Wydeptyptywałam w ten sposób nową ścieżkę neuronową. Teraz nie wyobrażam sobie pisania zwykłego A i R. Tamta ścieżka zniknęła. Może z dużej wysokości jakiś naukowiec zobaczyłby, że dany obszar różni się od otoczenia... tak, tam wiła się ścieżka klasycznego A i R.

Na tej samej zasadzie możemy poradzić sobie z każdym nawykiem. Dzięki neuroplastyczności wszystko jest możliwe. Osoby po wylewach, poprzez ćwiczenia, tworzą nowe ścieżki neuronowe i ich mózgi budują je w najmniej spodziewanych miejscach gdy te "właściwe" są uszkodzone (o ile obszar uszkodzeń nie jest zbyt duży oczywście). Osoby palące, przejadające się i wszystkie inne mogą nauczyć się nowych zachowań w danej sytuacji. Dzięki powtarzaniu staną się one pożądanymi nawykami i w efekcie zmienią życie na lepsze.

1. Zidentyfikuj nawyk, który chcesz zmienić i stwórz intencję.
Niestety nie ma lekko! Żeby coś zmienić musisz naprawdę chcieć to zmienić. Czasami tkwimy w niefajnych sytuacjach bo boimy się zmiany, nawet tej na lepsze (a czasami przede wszystkim tej na lepsze). Jeśli wyrobisz w sobie głębokie przekonanie co do zmiany, przygotujesz dobry grunt pod nową ścieżkę w swoim mózgu.

2. Zaobserwuj co stary nawyk robi w twoim życiu.
Przyjrzyj się uczuciom, myślom, reakcjom ciała na ten nawyk. Zobacz w jaki sposób to wszystko kreuje Twoje życie albo jego część. Wyostrz uwagę. Bądź obserwatorem. Pozwól urosnąć samoświadomości.

3.Osobiście kieruj swoją uwagą.
To bardzo ważne! Żeby stworzyć nową ścieżkę trzeba zdjąć uwagę ze starego nawyku i nakierować ją na nowy. W ten sposób stary nawyk nie ma paliwa i powoli zanika.

4. Używaj swojej wyobraźni.
Możesz doskonale wspomóc tworzenie nowej ścieżki wykorzystując swoją wyobraźnię. Do działania dodaj wizualizacje. Na okrągło puszczaj sobie w głowie film, w którym zachowujesz się w nowy sposób.

5. Przerywaj stare myśli i wzorce zachowań kiedy tylko się pojawiają 
 Kiedy pojawi się myśl czy impuls związany ze starym nawykiem powiedz sobie "stop". Rozejrzyj się dookoła i powiedz do siebie: "Hej, nie muszę się zachowywać w taki sposób! Ba! Wcale nie chcę się tak zachowywać. Teraz zachowuję się tak i tak" i przekieruj uwagę na nowy nawyk czy reakcję, zaangażuj się w działanie w nowy sposób.

6. Awersja
Nie każdy to lubi, nie każdy to stosuje ale osobiście uważam, że to doskonały mechanizm, który możemy wykorzystywać. Gdy zatrujesz się małżami, poważnie zatrujesz, tworzy się w organizmie awersja w temacie małż. Jest wielka szansa, że przynajmniej przez czas jakiś nie weźmiesz małży do ust. Dzieje się tak dlatego, że pamiętasz cierpienie związane z zatruciem (w ten sposób, na własne życzenie, wyeliminowała się z mojego życia popularna sieć restauracji... już na widok ich logo robi mi się niedobrze, nie ma opcji, żeby moja noga tam postanęła!). Jak to przełożyć na nasze? Na przykład: idziesz koło sklepu ze słodyczami. A przecież nie chcesz jeść cukru! Mówisz sobie więc: "To śmieciowe jedzenie! Robią je w wielkich fabrykach, dodają całe mnóstwo sztucznego świństwa tylko po to, żeby nas uzależnić. Nie chcę jeść śmieci i nie chcę być uzależniona od cukru!". I powtarzasz to sobie za każdym razem gdy widzisz jakąś słodycz. W ten sposób budujesz ścieżkę awersji wobec słodyczy. Można też wyobrażać sobie jak działają one na nasz mózg, na trzustkę, jak koszmarnie zaburzają biochemię naszego ciała. Każdy ma swoją własną ścieżkę awersji bo na każdego działa odrzucająco co innego.

7.  Stwórz konkretny plan i wybierz co będziesz robić zamiast.

Im więcej konkretów, tym łatwiej stworzyć nowe ścieżki neuronowe. Zdecyduj czy zamiast się obżerać bedziesz cwiczyć, czy zamiast przetworzonego cukru będziesz jeść owoce. Całą uwagę świadomie kieruj na nowy wybór. Jeśli będą pojawiać się myśli związane ze starymi nawykami, podziękuj głowie, że je generuje i w pełni świadomie, pamiętając po co i dlaczego, kieruj uwagę na nowe zachowania, które przekuwasz w nawyk.

8. Oswajaj przeszkody
Zauważ co ci stoi na drodze. Sprawdź czy nie istnieją tzw. wtórne korzyści związane ze starym nawykiem (chorowanie może nie jest miłe, ale przyjamniej ktoś się mną opiekuję - przykład wtórnej korzyści). Zatrzymaj się przez chwilę nad stresem jaki masz w życiu i zastanów czy nie można podejść do niego inaczej. Rozważaj możliwści. Podejmuj funkcjonale decyzje.

9. Wejdź w kontakt z obserwującym Ja

Zacznij medytować. To najprostsza droga do nauczenia się patrzenia na siebie z pozycji obserwatora i do prawdziwego doświadczania i akceptacji jednocześnie. Medytacja tworzy nowe ścieżki neuronalne w naszych mózgach.

10. Zmieniaj się na swoje lepsze

Zmiana jest zawsze możliwa. Nie istnieje "bo tak mam i koniec". W każdej chwili możesz rozpocząć pracę nad tworzeniem nowej ścieżki neuronalnej w swoim mózgu, która zaowocuje nowym zachowaniem, a później, jeśli będziesz tego chcieć i nad tym pracować, nowym nawykiem. Pamiętaj więc, żeby kilka razy dziennie powtarzać sobie: "Mogę to zrobić!". W ten sposób świadomie i z uporem kierujesz uwagę na nowe. A stare, bez uwagi i wzmocnień, będzie się zmniejszać i zmniejszać i zmniejszać...


inspiracja: Marilyn Gordon