Pokazywanie postów oznaczonych etykietą EMDR terapia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą EMDR terapia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 września 2021

UWAGA, Ważna Informacja

Uprzejmie proszę o kontaktowanie się ze mną TYLKO I WYŁĄCZNIE przez komunikatory internetowe, lub e-mail. Proszę nie dzwonić i nie wysyłać smsów. Do 15 października przebywam po za Unią Europejską i będę miała wyłączony telefon i smsy. 

Serdecznie dziękuję za wyrozumiałość. 

 

 



środa, 19 sierpnia 2020

Od Nowa

 Bardzo długo mnie tu nie było. Powody były dwa, a drugi, jak łatwo się domyśleć, wynikł z pierwszego.


Powód pierwszy to koszmarna ilość pracy w okresie pandemii. Nigdy nie pracowałam tak dużo. Nigdy nie pracowałam tak dużo pro bono. I choć czułam, że jest za dużo - nie umiałam odmówić, nie umiałam powiedzieć "nie", nie umiałam powiedzieć "stop". Aż moje ciało zdecydowało za mnie i... złamałam nogę. Było to na początku czerwca. Wciąż chodzę o kulach. Wciąż się rehabilituję. Wciąż nie mogę wrócić do pełnej siebie. 


Jaki z tego morał? Ano taki, że warto ćwiczyć asertywność. A gdy jest się pomagaczem, tak jak ja, warto przyjąć z pokorą fakt, że nie ma możliwości pomocy wszystkim. Bo jeśli ja stracę siły, to zamiast pomóc kilku, nie pomogę nikomu. 


Ta złamana noga będzie dla mnie lekcją na całe życie. Straciłam przez nią całe lato. Straciłam na jakiś czas możliwość pracy. Ale zyskałam czas, żeby poukładać się od nowa. Dlatego nie ma we mnie złości, czy frustracji (choć na początku oczywiście się pojawiły). Jest wdzięczność, bo wiem, że teraz moje życie będzie dokładnie takie, jak chcę żeby było. Z elastycznością, z miejscem na niewiadome, z przestrzenią na trudne. 

Czego każdemu z całego serca życzę! 

poniedziałek, 30 marca 2020

Pomoc kryzysowa

Czasami ludzie pytają mnie dlaczego w pracy wykorzystuję terapię ACT, niezbyt znaną, młodą, na pierwszy rzut oka trochę dziwną, a z pewnością wyrywającą ze strefy komfortu. ACT jest oparta na dowodach, oznacza to, że jej skuteczność została wykazana w badaniach. To ważne, bo kiedy mamy do czynienia z tak wrażliwym obszarem jak ludzka psychika, nie ma miejsca na eksperymenty. Ale ACT to także, a z mojego punktu widzenia - przede wszystkim, niezwykła wrażliwość, współczucie, empatia i... moje ukochane poczucie humoru.
Praktykując ACT otwieramy się na doznania, myśli, emocje, dajemy im miejsce i zajmujemy tym, co nadaje naszemu życiu sens - działaniem zgodnym z wartościami.
Nawet w ogromnych kryzysach można rozpoznać owe wartości i nauczyć się za nimi podążać, nie dając się złapać niefunkcjonalnym myślom, czy uwięzić poprzez uciekanie przed trudnymi odczuciami.
Dlatego właśnie wykorzystuję ACT we wspieraniu moich Pacjentów.
Ponieważ jednak nie wszyscy zdecydowali się na pracę online (choć ACT ma udowodnią skuteczność także w tej formie pracy), część wolnych miejsc przeznaczam na swój rozwój, a część dla osób, które nie radzą sobie z zamknięciem w domu, niepewnością finansową, trudnościami rodzinnymi.
Zapraszam na bezpłatne interwencje kryzysowe oparte na terapii ACT. Jest to jedno spotkanie mające na celu wsparcie i naukę radzenia sobie z myślami i emocjami w tym trudnym czasie.
Oto terminy:
poniedziałek, godz. 9.00 i 10.00,
Zapraszam do rezerwacji miejsc przez kalendarz online na stronie na FB i jednocześnie kontaktu przez wiadomość prywatną na FB z krótkim opisem problemu.
Spotkanie przez messenger, skype (jeśli będzie działał), facetime lub telefon.



środa, 9 października 2019

Robić swoje

Poprzedni post zakończyłam cytatem związanym z niesamowitym Markiem Edelmanem. Na pytanie: "Co robić, gdy w życiu jest ciężko?" odpowiedział: "Nie zwracać uwagi, robić swoje."

Jest to dla mnie kwintesencja życia, ale ( i ale jest bardzo duże) trzeba uważać, by nie wpaść w pułapkę unikania. Życie daje nam w twarz co jakiś czas. Jedni znoszą to lepiej, inni gorzej. Na wiele wydarzeń nie mamy wpływu. Tak samo jak nie mamy wpływu na myśli, które przepływają przez naszą głowę, emocje, które w nas wybuchają lub sączą się niekończącą, a męczącą strużką i odczucia w ciele z myślami i emocjami związanymi. Ale mamy wpływ na nasze zachowanie. Mamy wpływ na to, co zrobimy z tymi myślami, emocjami i odczuciami w ciele. I co zrobimy później.

Terapia Akceptacji i Zaangażowania oparta jest na mocnych naukowych filarach, podparta filozofią i przebadana w różnych populacjach. Wszystkie badania wykazują jej skuteczność (www.contextualsciense,org). W ACT liczy się właśnie działanie (eng. act - działać). Zauważanie trudnych myśli i emocji, obserwowania ich z pewnego dystansu, nazwanie i... przeniesienie uwagi na tu i teraz. A im bardziej "tu i teraz" jest zgodne z naszymi wartościami, z tym co dla nas ważne, tym łatwiej w nim funkcjonować. Tu wchodzimy w obszar wartości. Każdy z nas je ma, mało kto o nich myśli. Szczęśliwi, którzy mogą w pełni żyć ze swoimi wartościami. Wartości nie można mylić z celami. Cele się odhacza, wartości się nigdy nie kończą i można je realizować na wiele różnych sposobów. Najważniejszą wartością w życiu mojego młodszego syna jest ekspresja przez taniec. Od 4 roku życia zajmuje się tańczeniem. Jest w tym naprawdę niesamowity. Kiedyś jednak się zaniepokoiłam. Taniec to praca ciałem, a co jeśli ciało się zepsuje? Zapytałam syna co zrobi gdy złapie kontuzję, czym będzie się zajmował w życiu. Bez chwili zawahania, mając 8 lat, odpowiedział: będę choreografem. W związku z tym nie ma dla niego zbyt długich czy trudnych ćwiczeń przy drążku. Nie nudzi się w teatrze za kulisami czekając na swoje wejście na scenę, nawet gdy wejście to trwa kilka minut. To jest dla niego ważne. To się dla niego liczy. I jest w stanie podporządkować tej wartości naprawdę dużo.

Co jest ważne dla Ciebie? Czy żyjesz zgodnie z tym, co jest ważne? Czy robisz coś, co zupełnie cię nie interesuje, ale płaci rachunki, a potem oglądasz serial i idziesz spać? Jeśli tak to nie dziw się, że twoja głowa będzie generować mnóstwo niefunkcjonalnych myśli, aż w końcu wylądujesz na terapii, bo nie będziesz już dawać sobie rady.

ACT uczy jak zauważać to co trudne, jak dawać temu przestrzeń i skupiać uwagę na tym, co jest dla nas naprawdę istotne. W ten sposób nadajemy życiu sens. I o tym mówił Marek Edelman. Bo bez względu na okoliczności możemy robić swoje. Nikt nie wygraża niebu, że spuszcza deszcz. Może trochę postękamy, ale chodzimy do pracy, odprowadzamy dzieci do przedszkola, biegniemy maraton, wyprowadzamy psa, załatwiamy sprawy. I tak samo nie musimy wstrzymywać się od życia tylko dlatego, że głowa generuje trudne myśli czy nieprzyjemne uczucia. Ba! W miarę praktyki można czerpać satysfakcję z umiejętności obserwowania tego co się z nami dzieje i dokonywania w pełni świadomych wyborów. Naprawdę... nawet jeśli teraz wydaje się to zupełnie nieprawdopodobne!








piątek, 22 kwietnia 2016

Nowy wymiar pomocy

Długo mnie nie było. Ale miałam ku temu ważne powody. 

Mój kalendarz podzielony jest na cztery części - praca psychologiczna, dzieci i dom, pisanie, praca nas sobą (aktywność fizyczna i rozwój osobisty). Pacjentów zrobiło się tak dużo, że ograniczyłam czas, który miałam przeznaczony na pisanie. Z jednej strony cieszyłam się, że mogę pomóc większej liczbie osób, z drugiej czułam frustrację, że nie robię tego wszystkiego, co sobie założyłam, a jest to i tak 1/10 tego, co w ogóle chciałabym robić (ale doby się nie rozciągnie).

Frustracja może być niszcząca, ale może też być budująca. Moja frustracja zamieniła się w pomysł stworzenia prostego mechanizmu pomocy online. Nie wszyscy potrzebują regularnej terapii. Nie wszyscy są na nią gotowi. Niektórzy się wstydzą. Innych na nią nie stać. 

Dla Was wszystkich uruchomiłam stronę pomoc psychologiczna online . 

To pomoc psychologiczna przez e-mail. Proste, łatwe i... nie, nie wiem czy przyjemne, ale z pewnością skuteczne. 

Pomoc psychologiczna online to 100% anonimowości - tylko Ty decydujesz jakie dane mi ujawnisz i z jakiego adresu e-mail napiszesz. Mnie tak czy inaczej obowiązuje tajemnica zawodowa. Maile kasowane są z zewnętrznych serwerów po tygodniu. I nigdy nie ściągam ich na swój komputer. 

Możesz napisać o każdej porze dnia i nocy. Ja odpowiadam w ciągu 3 dni. 

Wychodząc z założenia, że każdy, choćby najmniejszy krok jest ważny, taka forma pomocy ma bardzo duży sens. Może otworzyć Cię na inny rodzaj pracy, może wskazać różne drogi wyjścia z kryzysu, może dać realne wsparcie, może pokazać narzędzia, które ułatwią stawanie na nogi, albo podjęcie decyzji o standardowej terapii. 

Czy to jest skuteczne? Wszystkie badania, które znalazłam w akademickich bazach danych wskazują, że indywidualna pomoc przez e-mail jest efektywna. Dla mnie osobiście najważniejsze jest to, że teraz kontakt z terapeutą jest tak łatwy, że łatwiejszy chyba być nie może. A to daje szansę na jeszcze szerszą pomoc. 


Zapraszam więc serdecznie do korzystania z tej formy pomocy i przekazywania wiedzy o niej tym, którzy mogą jej potrzebować. 

Do... napisania :-)

http://pomocpsychologicznaonline.pl




środa, 16 października 2013

EMDR czyli jak zaangażować oczy i mózg do pracy terapeutycznej



EMDR (Eye Movement Desensitization and Reprocessing) to podejście psychoterapeutyczne, które w swojej pierwotnej formie służyło i służy do leczenia PTSD (Zespół Stresu Pourazowego). Obecnie prowadzone są szerokie badania nad skutecznością EMDR również w innych obszarach, a wyniki są bardzo interesujące i zachęcające. 

EMDR kładzie nacisk na mózgowe procesy przetwarzania informacji i pamięć trudnych doświadczeń jako podstawę zaburzeń, których źródłem nie są deficyty biologiczne czy urazy. Zazwyczaj podejście to kojarzone jest z poważnymi traumami takimi jak wykorzystywanie seksualne, wypadki drogowe, udział w misjach wojskowych, katastrofy naturalne i cywilizacyjne (powodzie, trzęsienia ziemi, pożary itp.), doświadczenie ciężkiej choroby czy trudnego porodu z zagrożeniem życia matki lub dziecka.

W swojej codziennej pracy z pacjentami wykorzystuję EMDR także do tego, żeby trudne myśli spowodowane różnymi życiowymi doświadczeniami przestały wpływać na to, co dzieje się tu i teraz, na postrzeganie samego siebie. Nieudany związek, ciężkie dzieciństwo, niewystarczająco kochający rodzice, awantury w domu, nieobecny ojciec lub matka, upiorne rodzeństwo, kolega czy koleżanka ze szkoły, która się z nas naśmiewała, porażka podczas ważnego wystąpienia czy choćby średnio udany pierwszy dzień w pracy – to wszystko są wydarzenia traumatyczne, które mogą wpływać na to, co o sobie myślimy. Na jednych nie zrobią one wrażenia, innym zaburzy to kawał życia, może wyzwoli lęki, może doprowadzi do depresji. Bo myśli będą się tłoczyć, emocje będą się rozrastać i nie starczy miejsca na życie pełnią życia, na wyrażanie siebie.

EMDR, oprócz pracy z traumami (dużymi i małymi, codziennymi trudnymi zdarzeniami), jest także doskonałą techniką relaksującą. W połączeniu z technikami wizualizacyjnymi i treningiem autogennym Schultza daje doskonałe rezultaty w przypadku pracy z lękami, problemami ze snem, życiem w ciągłym napięciu i stresie. 

Francine Shapiro, twórczyni EMDR, pisze:

„Dawne, niepokojące wspomnienia mogą być przechowywane w mózgu w odosobnieniu; są one zamknięte w systemie nerwowym wraz z oryginalnymi obrazami, dźwiękami, myślami i uczuciami. Dawny, niepokojący materiał jest wciąż i wciąż uruchamiany. Uniemożliwia to uczenie się/leczenie. W innej części mózgu znajduje się już większość  informacji potrzebnych do rozwiązania tego problemu; te dwie części nie mogą sie po prostu połączyć. Kiedy zaczynamy pracować EMDR te oba obszary sie łączą. Nowe informacje mogą przychodzić do umysłu umożliwiając rozwiązanie starych problemów. To jest to, co może zachodzić spontanicznie w fazie REM lub w czasie marzenia sennego, kiedy ruchy gałek ocznych pomagają przetworzyć nieuświadomiony materiał”.
                              
Shapiro, F. (2001). Eye Movement Desensitization and Reprocessing, 2nd edition, N.Y.: The Guilford Press.                 

Więcej o samym procesie już wkrótce.